
Mikołaj Potocki był wnukiem Stanisława Szczęsnego Potockiego, jednego z przywódców konfederacji targowickiej oraz synem Mieczysława Potockiego, po którym odziedziczył ogromną fortunę ulokowaną we Francji. Mieczysław prowadził awanturniczy tryb życia i wielokrotnie trafiał do carskich więzień, choć nie z powodów politycznych. Podczas uwięzienia polecał przesyłać znaczne sumy do Francji, gdzie zostały z powodzeniem zainwestowane.
Relacje Mikołaja z ojcem były bardzo trudne, jednak został jego jedynym spadkobiercą i jeszcze pomnożył odziedziczony majątek. Mimo bogactwa nie zaznał szczęścia. Nieudane małżeństwo i brak potomstwa pogłębiały jego samotność. Choć niemal całe życie spędził poza Polską, odczuwał wstyd z powodu roli swojego dziada w konfederacji targowickiej i starał się zatrzeć pamięć o tej hańbie. Przed śmiercią cały majątek zapisał swojemu dalekiemu kuzynowi, Alfredowi Potockiemu z Łańcuta.
Portret Mikołaja Potockiego wisiał w jego paryskim pałacu przy avenue Friedland. Po odziedziczeniu majątku Alfred Potocki sprzedał pałac, który przez wiele lat był siedzibą Konfederacji Przemysłu i Handlu okręgu paryskiego. Sam portret trafił do zamku w Łańcucie.
W 1944 roku, wobec zbliżającej się Armii Czerwonej, Alfred Potocki wywiózł kolekcję malarstwa do Austrii, a następnie do Liechtensteinu. Po śmierci Alfreda wiele dzieł z tej kolekcji sprzedano na paryskiej aukcji. Portret Mikołaja odkupiła Konfederacja Przemysłu i Handlu, ponieważ jej siedziba wciąż mieściła się w dawnym Hôtel Potocki. Przez blisko 50 lat obraz zdobił wnętrza pałacu. W 2025 roku, po decyzji o przeniesieniu siedziby Konfederacji, portret ponownie wystawiono na aukcję.